Jak już mówiłam przy wstępie do kosmetyków mineralnych w życiu spotykamy się z coraz większą ilością "chemii" w produktach, których używamy, m.in. kosmetykach.
Kilka powodów przemawiających za naturalnymi kosmetykami:
1. Jaka jest różnica między kosmetykami domowymi/naturalnymi a drogeryjnymi?
Jeżeli ktoś uważa, że w substancjach znajdujących się w standardowych kosmetykach nie ma nic złego, nie szkodzą, są tańsze i lepsze niech chociaż przez 4dni stosuje np. krem do twarzy tylko z naturalnych składników. Już po 2-3użyciach zauważy jak twarz oczyszcza się z toksyn które zalegały pod skórą. Najczęściej przejawia się to wypryskami na twarzy, które mijają po kilku dniach. W taki sposób możemy się przekonać, że natura bardziej służy naszej skórze niż produkty, które kupowałyśmy od zawsze. Sztuczne związki wprowadzane do naszego organizmu nie ulegają rozkładowi, są one dla naszego ciała czymś obcym, skóra nie wie co z tym zrobić, więc to odkłada.
2. Naturalne kosmetyki działają i mogą leczyć.
Moja przygoda z robieniem dla siebie kosmetyków zaczęła się stosunkowo niedawno (ok. 4miesące temu). Przez ten czas moja skóra bardzo się zmieniła. Od urodzenia jestem alergiczką. W dzieciństwie alergia była mylona z chorobami skóry (tak silnie się przejawiała), teraz trochę to ustąpiło jednak miałam przez długi czas wielki problem z suchymi, podrażnionymi ustami i skórą wokół. Dermatolodzy nie wiedzieli co to jest i przypisywali tylko zwykłą maść z wit A, lub stwierdzali zapalenie okołoustne, bo tak to właśnie wyglądało i przypisywali sterydy, które i tak nie pomogły tylko pogorszyły sprawę. Stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić na własną rękę, więc podjęłam się zaopatrywania się w swoje kosmetyki. Zaczęłam od masła shea, później olejowanie twarzy, a szczególnie ust różnymi olejami (najbardziej pomógł kokosowy). Teraz używam kremu mocno nawilżającego z kwasem hialuronowym i po problemie jak na razie ani śladu. Moja cera jest gładka miękka, naturalnie błyszcząca (nie szara) i tak mogłabym wiele wymieniać...
PS: oprócz tego poprawił mi się wygląd brwi i rzęs ;)
3. Świetna sprawa dla osób, których obsesją jest ekologia.
Tego akurat nie trzeba tłumaczyć. Większość składników jest z upraw ekologicznych, potwierdzonych certyfikatem. Dla niektórych jest to naprawdę ważna kwestia.
4. Jeżeli będziemy robić kosmetyki w domu, to wiemy co tam tak naprawdę się znajduje, unikamy ryzyka uczuleń i wcale nie jest to tak strasznie drogie. Każdy może sobie na to pozwolić.
Co ważne, jeżeli zdecydujemy się jednak na zakupy, to zwracajmy uwagę na skład produktu. Nie ocenia się kosmetyku po opakowaniu lub tym co producent nam obiecuje (wszyscy wiemy jak na prawdę jest w dobie marketingu). Już gdy kilka razy przetłumaczymy sobie skład i poczytamy o właściwościach to wystarczy do wielu innych analiz. Składniki się powtarzają, nie jest to aż trudne do zapamiętania. A jeżeli komuś sprawia to trudności, niech tylko wypisze sobie substancje, których powinien unikać. List szkodliwych składników jest masa w internecie.
Uważam, że osoby kupujące drogie kosmetyki, na których jest napisane, że za 2tygodnie będą młodsze o ileś tam lat, mogą lepiej wykorzystać te fundusze i zadbać o siebie zdrowo, ale równie skutecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz