OCM (Oil Cleansing Method) jest to metoda usuwania zanieczyszczeń olejami naturalnymi.
Największym wrogiem naszej cery zazwyczaj jest sebum (łój, tłuszcz chroniący skórę twarzy) i zanieczyszczenia z zewnątrz osadzające się na tej warstwie ochronnej. Metoda ta opiera się na zasadzie rozpuszczania tłuszczu tłuszczem.
Posiadacze każdej cery mogą korzystać z tego sposobu przy odpowiednim dobraniu olei.
Przedstawię wam mój zestaw jaki używam i jestem niezwykle z niego zadowolona ponieważ świetnie zmywa makijaż, nawet wodoodporny.
Postać kosmetyku jest w formie stałej (nie wygodnie jest się myć ciekłymi olejami), ale bardzo szybko rozpuszcza się pod wpływem temperatury twarzy.
Dodam jeszcze z własnego doświadczenia, że postać może się zmieniać w zależności od temperatury otoczenia. W tej chwili mam za ciepło w łazience i produkt się roztapia, dlatego trzymam go w pokoju gdzie jest nieco chłodniej.
Skład:
Olej rycynowy - 25g
Oliwa z oliwek - 25g
Masło kakaowe - 30g
Olej kokosowy -20g
Olejki eteryczne: eukaliptusowy, lawendowy, rozmarynowy - do 5 kropli
Przepis, który wam podałam nie jest mój, znalazłam go w internecie. Gdy skończę to opakowanie, zrobię znów ten kosmetyk, ale z mniejszą ilością oleju rycynowego i bez olejków eterycznych lub dam ich mniej - mam zbyt wrażliwe oczy.
Myślę, że można zmodyfikować recepturę, ale:
- oliwę z oliwek radzę pozostawić - bardzo dobrze rozpuszcza makijaż (tusz do rzęs)
- olej rycynowy również jest konieczny, ale można dać go mniej
- masło kakaowe można zamienić innym lub wykluczyć, ale wpłynie to znacząco na konsystencję
- olej kokosowy bardzo dobrze łagodzi, nawilża i dodaje "twardości" kosmetykowi
Widziałam opcję z zamienioną oliwą z oliwek na olej sezamowy, a olej kokosowy na masło shea (wtedy można dać mniej lub odpuścić masło kakaowe), jednak nie mogę potwierdzić czy działa.
Tej mieszanki jestem pewna, że bardzo dobrze oczyszcza i mogę z czystym sercem polecić każdemu.
Tutaj dowiesz się sporo ciekawych rzeczy na temat kosmetyków mineralnych i nie tylko!
czwartek, 30 stycznia 2014
wtorek, 28 stycznia 2014
Masła
Masło shea, masło karite, masło z masłosza,
INCI: Butyrospermum Parkii Butter
Otrzymywane z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa (masłosz Parka).
Właściwości:
Otrzymywane z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa (masłosz Parka).
Właściwości:
·
zapobiega
odparowywaniu wody z powierzchni
·
Zmiękcza
i wygładza skórę i włosy, nadaje połysk
·
Wykazuje
działanie regenerujące
·
Można
użyć do ciała jak i włosów
·
Natłuszcza
– dobre na zimowe mrozy i wiatry
·
Miękkie,
topi się w kontakcie ze skórą
·
Surowe
masło ma intensywny i dość nieprzyjemny zapach
Raczej nie zapycha choć zdarzają się takie przypadki.
Używam tego masełka do większości kremów lub samodzielnie na twarz i ręce (na noc - szczególnie zimą)
Masło kakaowe
INCI: Theobroma Cacao
(Cocoa) Seed Butter
Masło to otrzymuje się z
owoców kakaowca Theobroma cacao. Owoce po okresie
dojrzewania są ścinane. W celu uzyskania masła kakaowego oczyszczone ziarna
poddaje się kolejno procesom fermentacji, suszenia, prażenia, mielenia na
miazgę kakaową, a następnie tłoczenia. Pozostałość, wykorzystywana jest do
produkcji kakao.
Właściwości:
· natłuszczające, nawilżające oraz ochraniające
· jest biozgodne ze skórą człowieka,
· nie powodują alergii kontaktowej
· lanolina ułatwia przenikanie tego tłuszczu w głąb skóry.
Również bardzo dobre przy produkcji swoich kremów, jednak może zapychać niektóre cery (ja nie mam z nim problemów)
Masło mango,
INCI: Mangifera Indica
(Mango) Seed Butter
(topi się w temperaturze
32-36 st.C)
Właściwości:
- Masło mango ma działanie ochronne (emolient),
- jest także naturalnym filtrem przeciw słonecznym
- Przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu skóry i powstawaniu zmarszczek.
- silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek,
- wygładza i ujędrnia skórę.
- Regeneruje i przywraca elastyczność.
- do skóry suchej i bardzo suchej łagodzi zmiany łuszczycowe, egzemy itp.
Olej
kokosowy,
INCI: Cocos Nucifera (Coconut) Oil
Olej kokosowy
tężeje w temperaturze poniżej 25°C i ma wtedy kolor biały. W postaci płynnej
jest żółtawy. Olej posiada intensywny
zapach kokosowy (tylko nierafinowany, surowy).
Właściwości:
· czysty olej do ciała lub do masażu,
· do bardzo suchej i pękającej skórzy, dojrzalej,
· uszkodzonej przez słońce skóry,
· przy atopowym zapaleniu skóry.
· do pielęgnacji włosów suchych i łamliwych,
· daje uczucie chłodu, uspokaja skórę nadmiernie
podrażnioną i swędzącą
· nawilża, natłuszcza, łagodzi
· przeciwpróchnicze (pasta do zębów)
Ten olej sprawdzi się również w kuchni np. przy robieniu deserów - nada im dość intensywny kokosowy zapach.
U mnie idealnie spełnia swoją rolę na twarzy i na włosach. Włosy po zrobieniu maski z tego oleju są błyszczące, puszyste i nie przetłuszczają się tak szybko.
Olej palmowy z miąższu
INCI: Elaeis Guineensis (Palm) Oil
Olejowiec gwinejski, palma olejowa (Elaeis guineensis), występuje dziko w zachodniej Afryce. z nasion i miąższu otrzymuje się olej palmowy.
Właściwości:
· olej do ciała lub do masażu,
· do kosmetyków przy bardzo suchej, dojrzalej,
pękającej skórze.
· Olej złotej palmy do leczenia chorób skóry, ran,
nowotworów i reumatyzmu.
· działa przeciwzapalnie, odżywczo, przeciwobrzękowo,
łagodząco, oczyszczająco, przyśpiesza regenerację tkanek.
· wpływ nawilżający, natłuszczający, uelastyczniający
i wygładzający skórę.
· naturalne antyoksydanty i wymiatacze wolnych
rodników.
Dodawany jest do kosmetyków wysokiej jakości.
Olej
palmowy z nasion
INCI: Elaeis Guineensis
(Palm) Kernel Oil
Tłuszcz z pestek
otrzymuje się przez oddzielenie pestek od tłuszczowej owocni, po czym pestki
rozbija się, wyjmuje z nich nasiona i suszy. ze zmielonych i podgrzanych nasion
wyciska się tłuszcz.
Właściwości:
· czysty olej do ciała lub do masażu,
· dodatek do kosmetyków przy bardzo suchej,
dojrzalej, pękającej skórze.
· Do produkcji mydeł metodą na gorąco i
transparentnych.
· twardość i trwałość. Mydła z dodatkiem tego oleju
wspaniale się pienią i są śnieżno białe.
· Wspaniały efekt daje wymieszanie oleju palmowego z
kokosowym.
· W celach pielęgnacyjnych 35% oleju palmowego w
mydle jest wystarczające.
Olej
Babassu,
INCI: Orbignya Cohune
Seed Oil
Znajduje zastosowanie jako bazowy surowiec do
produkcji maseł do masażu. Nadaje produktom właściwości
zmiękczających, nawilżających oraz odbudowuje warstwę lipidową skóry,
zalecane jest do produktów anty-aging. Olej uzyskiwany jest w wyniku
tłoczenia na zimno nasion - orzechów brazylijskiej palmy Cohune.
Właściwości:
· idealnie topi się na ludzkiej skórze i
łatwo w nią wchłania nie pozostawiając uczucia tłustości.
· Jest doskonałym emolientem, w kremach i mleczkach
· spełnia także rolę stabilizującą emulsję,
· zwiększa rozsmarowywalność produktu kosmetycznego
· wnika w strukturę włosa i wygładza go, ułatwia rozczesywanie i
zabezpiecza przed rozdwajaniem końcówek
Masło Cupuacu:
INCI: Theobroma Grandiflora Seed Butter
Uzyskiwane
z owoców cupuacu, podobne do masla kakaowego, ale bardziej miękkie.
·
Zawiera
nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe,
·
Reguluje
równowagę lipidów.
·
Do
skóry suchej po mocnych żelach do mycia twarzy
·
Zawiera
proteiny i tłuszcze,
·
łagodzi
podrażnienia, zaczerwienienia
·
Natłuszcza
suche skórki, odżywia skórę
·
Można
stosować na włosy – odżywki do włosów wysokoporowatych.
·
Emoilient
– skóra gładsza i jedwabista, zatrzymuje wodę
·
Składniki
aktywne lepiej wchłaniają się dzięki temu składnikowi
·
Zawiera
naturalne emulgatory, można zrobic balsam
czwartek, 12 grudnia 2013
Składniki mineralne
Co znajduję się w naszych kosmetykach i do czego służy?
Jaki
kosmetyk wybrać, aby był najlepszy dla naszej cery?
Od czego
zależy jakość i trwałość (a także i cena!)?
Odpowiedzi
na te pytania znajdą się w kolejno dodawanych opisach składników kosmetyków mineralnych.
Mika (INCI: mica)
Mika jest
podstawowym składnikiem kosmetyków mineralnych, jest to tak zwany wypełniacz,
który jest podstawą kosmetyku. Tego składnika jest najwięcej w gotowym
produkcie.
Miki mogą
być matowe lub perłowe, barwne lub transparentne. W produktach mika nadaje
lekkości i jedwabistości. Kosmetyki są przyjemniejsze w aplikacji. Dość słabo
wchłania sebum więc zazwyczaj jest stosowana przy cerze suchej i normalnej.
Talk
INCI: Talc
Talk jest
również produktem mineralnym, ale jego zawartość w kosmetyku sprawia, że pory
się zapychają, a nasza skóra nie czuje się komfortowo. Niestety do tej pory
jest najczęściej stosowanym wypełniaczem. Osoby o cerze tłustej, trądzikowej,
skłonnej do zapychania nie powinny używać kosmetyków, w których składach
znajduje się TALK.
KAOLIN
(glinka biała)
Glinki są
głównie kojarzone z maseczkami na twarz. Każdy rodzaj glinek świetnie
pielęgnuje skórę. Jest jedną z najdelikatniejszych glinek, zawiera wiele
mikroelementów (głównie krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole
mineralne.
W
kosmetykach kaolin jest polecany przede wszystkim dla cery tłustej i mieszanej,
z nadmierną produkcją sebum. Doskonale wchłania sebum a zawarty w nim glin
powoduje ściąganie porów.
Krzemionka:
Krzemionka
to substancja mineralna pochodzenia naturalnego. Bardzo lekka i pylista o
białej barwie, ale po aplikacji na skórze staje się całkowicie transparentna.
Dodana do pudru lub podkładu zwiększa jego sypkość i powoduje, że
kosmetyk rozprowadza się bardzo przyjemnie.
Silnie adsorbuje
sebum oraz wilgoć. Dodawana jest m.in. do kosmetyków polecanych dla cery
tłustej i mieszanej. Jest głównym składnikiem mineralnych pudrów
wykańczających. Ma silne właściwości matujące. Posiada zdolność do rozpraszania
światła - powoduje "zanik" drobniejszych zmarszczek. Używana przez
fotografów dzięki tej właściwości.
Puder
ryżowy:
Puder ryżowy
to jeden z obecnie najpopularniejszych wypełniaczy kosmetycznych pochodzenia
organicznego. Dodany do pudrów daje im jedwabistość i sprawia, że
aplikacja jest przyjemniejsza. Puder ryżowy cechuje silna adsorpcja
sebum i wilgoci. Jest polecany dla cery tłustej i mieszanej. Ma silne
działanie matujące. Często jest stosowany przez charakteryzatorów i
fotografików.
Skrobia
kukurydziana:
Skrobia
kukurydziana znajduje się w wielu kosmetykach gotowych, szczególnie w pudrach
matujących. Jest półprzeźroczysta, w zależności od odmiany ma barwę od
białej do żółtawej. Ma silne właściwości adsorpcyjne, doskonale wchłania
sebum i wilgoć ze skóry. Pomimo, że nie jest najpopularniejszym
półproduktem kosmetycznym ma swoje zwolenniczki, które za nic nie zamieniłyby
jej na inne rodzaje skrobi np. ryżową. Po prostu w przypadku ich cer zdała
egzamin i poradziła sobie z błyszczeniem niesfornych partii twarzy.
Substancje
zwiększające przyczepność wiążą składniki produktu. Kosmetyk lepiej
"trzyma się" skóry, czego efektem jest trwały makijaż. Wpływają
również na konsystencję kosmetyku, wiążą jego składniki i zmniejszają nieco
pylistość (cienie nie obsypują się, podkłady dobrze przylegają do skóry).
W zależności od rodzaju tych substancji i ilości, możemy określić jakość kosmetyku.
Najczęściej
używanymi substancjami są:
- stearynian magnezu (INCI: Magnesium Stearate)
- stearynian
cynku (INCI: Zinc Stearate)
- mirystynian
magnezu (INCI: Magnesium Myristate)
- azotek
boru (INCI: Boron Nitride)
Węgan
wapnia:
Węglan
wapnia silnie adsorbuje sebum i wilgoć ze skóry. Stosuje się go w kosmetykach
mineralnych (podkładach i pudrach) przeznaczonych do cery tłustej.
Węglan wapnia dodany do podkładu lub pudru będzie go nieco rozjaśniał, ma też
właściwości kryjące.
Puder jedwabny:
Puder
jedwabny to biologicznie czynny składnik kosmetyków do makijażu. Proteina
jedwabna jest pod względem składu bardzo podobna do protein wstępujących w
ludzkiej skórze i włosach. Ma właściwości elektrostatyczne co powoduje, że
doskonale przywiera m.in. do powierzchni skóry, dzięki czemu makijaż staje
się trwalszy. Można go również stosować w pomadkach i błyszczykach, gdzie
zwiększa przyczepność, pielęgnuje i wygładza naskórek, oraz maskarach, w
których dodatkowo powoduje efekt wydłużenia i pogrubienia rzęs.
Naturalny
puder jedwabny zawiera 18 aminokwasów łatwo przyswajalnych przez skórę.
To właśnie one działają na nią odżywczo i pielęgnacyjne. Dodatkowo ma zdolność
zatrzymywania i utrzymywania wilgoci, co czyni go naturalnym regulatorem
wilgotności skóry. Odbija lekko światło od powierzchni skóry optycznie
rozjaśniając cerę i zmniejszając defekty skóry. Adsorbuje częściowo
promieniowanie UV. Dodatkowo pochłania również sebum i chętnie jest
wykorzystywany w kosmetykach do cery tłustej i mieszanej. Można jednak
stosować go w kosmetykach do wszystkich rodzajów cer.
Alantoina
Alantoina
jest cennym dodatkiem do kosmetyków mineralnych ze względu na swoje pielęgnacyjne
działanie. Pomaga w odnowie uszkodzonego naskórka, ułatwia gojenie i
regeneruje. Jest istotnym składnikiem kosmetyków przeznaczonych dla cery
wrażliwej, nawilża, wygładza oraz redukuje zaczerwienienia skóry. Często
stosuje się ją również kosmetykach przeciwtrądzikowych. Ze względu na
dobroczynne właściwości można ją stosować w kosmetykach przeznaczonych dla
wszystkich rodzajów cer.
Dwutlenek
tytanu (biel tytanowa) jest to biały proszek, który jest najczęściej używanym składnikiem kryjącym
podkładów i cieni. W zależności od kosmetyku stosuję się różne zawartości tego
produktu. Ponadto jest naturalnym filtrem UV. Dodaje się do również do
kosmetyków pielęgnacyjnych, aby nadać im białego koloru.
Tlenek cynku również wpływa na krycie gotowego
produktu, ale nie w takim stopniu jak biel tytanowa. Jest to drygi naturalny
wodoodporny filtr UV. Dodatkową właściwością jest to, że działa przeciwzapalnie
i antybakteryjnie. Świetnie się sprawdza przy cerze trądzikowej.
Jeżeli
chcemy, aby nasz podkład był kryjący to dwutlenek tytanu i tlenek cynku zajmą
czołowe pozycje w składzie. Jeżeli słabo lub średnio kryjący to składniki te
zazwyczaj znajdą się na końcu.
Szkodliwe substancje w kosmetykach drogeryjnych.
Formaldehyd
Formaldehydy były pierwszą substancją konserwującą stosowaną w
kosmetykach. I choć podejrzewana jest o wywoływanie raka nadal można stosować
ją w kosmetykach. Ponad to formaldehydy są składnikiem wielu innych produktów,
często ma ona swoje zastosowanie w klejach, żywicach lakierniczych.
Formaldehyd jest już w niewielkich ilościach bardzo skutecznie konserwuje produkt.
Jednakże jest to substancja podejrzana o wywoływanie raka, uważana za silny alergen oraz już w niewielkich ilościach powoduje podrażnienie błon śluzowych i starzenie skóry.
W lakierach do paznokci nadal używana jest żywica, w której znajduje się formaldehyd. Może ona wywoływać wypryski na twarzy lub szyi, w miejscach, gdzie nieświadomie dotykane są przez paznokcie.
Jednakże jest to substancja podejrzana o wywoływanie raka, uważana za silny alergen oraz już w niewielkich ilościach powoduje podrażnienie błon śluzowych i starzenie skóry.
W lakierach do paznokci nadal używana jest żywica, w której znajduje się formaldehyd. Może ona wywoływać wypryski na twarzy lub szyi, w miejscach, gdzie nieświadomie dotykane są przez paznokcie.
W prawie chemicznym formaldehyd jest sklasyfikowany jako substancja o
działaniu karcerogennym kategorii trzeciej.
Prawo dopuszcza stosowanie formaldehydu tylko w ściśle określonej
koncentracji:
- lakiery do paznokci mogą zawierać 5% tej substancji,
- jako środek konserwujący może być tylko 0,2 częścią produktu końcowego,
- w środkach do pielęgnacji jamy ustnej tylko 0,1%.
Jeżeli koncentracja formaldehydu w produkcie końcowym przekroczy 0,05 %, wówczas musi to zostać odnotowane na etykietce produktu informacją "zawiera formaldehyd".
- lakiery do paznokci mogą zawierać 5% tej substancji,
- jako środek konserwujący może być tylko 0,2 częścią produktu końcowego,
- w środkach do pielęgnacji jamy ustnej tylko 0,1%.
Jeżeli koncentracja formaldehydu w produkcie końcowym przekroczy 0,05 %, wówczas musi to zostać odnotowane na etykietce produktu informacją "zawiera formaldehyd".
-
Parabeny
Parabeny , jako środek konserwujący nie są całkowicie bezpieczne. W 2004 roku brytyjscy naukowcy w próbkach tkanek pacjentek chorujących na raka piersi, odkryli ślady parabenów. Do szerszego grona odbiorców wiadomość ta dotarła jako sensacja, że parabeny w dezodorantach powodują raka.
Niemieckie Towarzystwo Walki z Rakiem w takiej sytuacji ostrzegało przed stosowaniem dezodorantów, a skład których wchodzi ta substancja. Powodem było odkrycie, że parabeny zachowują się podobnie, jak żeński hormon estrogen, co może powodować niekontrolowany przyrost tkanki piersiowej.
Prawdą jednak jest jedynie, że w pierwszych badaniach nad hormonalnym działaniem parabenów udowodniono ich niewielkie działanie estrogenne. Najsilniejsze takie efekty wykazywał Butylparaben, a Methylparaben, najczęściej stosowany w kosmetykach, najmniejsze.
-
Parafina i inne substancje
uzyskiwane z ropy naftowej
Najprościej
i najtaniej dla przemysłu kosmetycznego jest stosowanie substancji
syntetycznych, takich jak parafina. Wytwarzane są one na ogół z resztek, które
zostają po destylacji ropy naftowej.
Dla ludzkiego ciała są to substancje obce. Nasz organizm nie potrafi ich przetworzyć i wydalić, ponieważ nie rozkładają się one biologicznie. Pozostają więc już na stałe w naszym organizmie zmagazynowane.
Badania na zwierzętach udowodniły, że substancje te zatrzymują się przede wszystkim w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych.
Dla ludzkiego ciała są to substancje obce. Nasz organizm nie potrafi ich przetworzyć i wydalić, ponieważ nie rozkładają się one biologicznie. Pozostają więc już na stałe w naszym organizmie zmagazynowane.
Badania na zwierzętach udowodniły, że substancje te zatrzymują się przede wszystkim w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych.
Najbardziej szkodliwe oleje
mineralne nie powinny być wchłaniane przez nasz organizm w dawce większej jak
0,01 miligrama na kilogram masy ciała. A więc kto wielokrotnie w ciągu dnia
używa szminki lub balsamów pielęgnujących do ust, ten może bardzo szybko te
wartości przekroczyć.
Jednak dla producentów kosmetyków nie było problemu, aby zakwestionowane
substancje zastąpić nowymi. Aktualnie istnieje tysiące olejów mineralnych, ale
tylko niewielka ich część została oceniona. Pewne jest i to jest ważne dla
wszystkich substancji pochodnych od ropy naftowej – dla organizmów żywych są one
chemią.
Wg rozporządzenia Unii Europejskiej o substancjach szkodliwych, wszystkie
substancje w skład których wchodzi więcej niż 10% parafiny, muszą być oznaczone
informacją o tym, jeżeli substancje te będą połykane. Niestety przy kosmetykach
ten obowiązek nie istnieje.
- Silikony
Silikon powstaje z krzemu i tlenu i nie ulega biodegradacji.
Stosowanie odżywek i szamponów z silikonami przynosi naprawdę szybkie rezultaty- włosy wydają się być bardziej błyszczące, nawilżone i zdrowe. Jednak większość silikonów nie rozpuszcza się w wodzie i można je usunąć, stosując wyłącznie silnie oczyszczające szampony, które jednocześnie bardzo wysuszają zarówno włosy jak i skórę głowy. Brzmi jak błędne koło?
Takie rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów w postaci zawsze lśniących, zdrowych włosów. Obciążone silikonami włosy staną się mocno przyklapnięte i trudne do ułożenia, a składniki nawilżające i odżywcze nie będą miały szansy przedostać się w ich strukturę. Dodatkowo, jak wyjaśnia Katarzyna Budka, ambasador marki Brocato w Polsce: „często zdarza się, że substancje te utrudniają koloryzację. Pigmenty koloru nie mogą „przebić” się przez silikonową barierę do włosa, co skutecznie uniemożliwia wysoką jakość koloryzacji. Po prostu nie jesteśmy zadowolone z nowego koloru włosów, bo nie wygląda on tak, jakbyśmy sobie tego życzyły.”
Umownie możemy podzielić silikony na te "gorsze" i "lepsze". Do tzw. „bardziej przyjaznych” silikonów możemy zaliczyć np. łatwy do usunięcia, rozpuszczalny w wodzie dimethicone copolyol lub silikony, które posiadają PEG/PPG w nazwie. Istnieją również silikony nierozpuszczalne w wodzie, jednak dające się łatwo usunąć przy pomocy łagodnego szamponu, są to np. dimethicone lub dimethiconol. Natomiast chcąc pozbyć się tzw. silikonów „trudnych” jak np. simethicone, trimethicone lub cyclomethicone, musimy zastosować specjalistyczne szampony intensywnie oczyszczające z silnymi detergentami.
-
Sodium Lauryl Sulfate – SLS, Sodium Laureth
Sulfate – SLES
SLS i SLES to tanie detergenty syntetyczne,
stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Możemy je znaleźć w praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym,
czy płynie do kąpieli. Są to prawdopodobnie
najbardziej niebezpieczne ze składników stosowanych w pielęgnacji skóry i
produktach do pielęgnacji włosów.
To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych.
To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych.
Badania na University Medical College of Georgia,
wskazały, że SLS po wniknięciu do organizmu, kumuluje się w
tkankach. Badanie pokazało również, że SLS dostając sie do
oczu małych dzieci może powodować ich uszkodzenie, a
u osób dorosłych rozwój zaćmy.
SLS jest szkodliwy dla skóry i włosów. Niezależnie od
źródła z jakiego podchodzi, jest to drażniący, agresywny detergent stosowany z
powodzeniem w chemii gospodarczej i przemysłowej. Czyści przez niszczenie warstwy lipidowej skóry i przez
to działa wysuszająco, co przy cerze trądzikowej może powodować nadmierne tłuszczenie się skóry, która ”broni się” wydzielając łój. Otrzymuje się w
ten sposób skutek odwrotny do zamierzonego.
Jego
obecność w szamponach jest przyczyną powstawania łupieżu, swędzenia skóry głowy
oraz łamliwości i wypadania włosów. SLS ma silne właściwości uczulające i drażniące. W jamie ustnej może powodować owrzodzenia.
Warto czytać składy kosmetyków i unikać kupowania
tych zawierających SLS lub SLES. Największy problem stanowi
znalezienie w marketach szamponu lub żelu pod prysznic, bez takowych
związków.
Zarówno SLS
jak i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczym
dioksanem (dioxane) o działaniu mutagennym- Chemiczne filtry UV
Filtry
UV i inne środki chroniące przed promieniowaniem słonecznym są dla nas ważne,
gdyż chronią nas przed zachorowaniem na raka skóry. Jednakże niektóre chemiczne
filtry UV są podejrzewane o działanie na nasz organizm, jak hormony.
Zostało to udowodnione w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, jak również wpływ syntetyków na rozwój seksualny i rozmnażanie.
Zostało to udowodnione w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, jak również wpływ syntetyków na rozwój seksualny i rozmnażanie.
Parę statystycznych liczb, które dotyczą
wpływu syntetycznych filtrów UV na jakość naszego zdrowia: między 1939 a 1990
rokiem gęstość spermy u mężczyzn zmniejszyła się o 50 %,a w Anglii między 1972
a 1997 rokiem zachorowanie na raka jądra podwoiło się.
Od lat dyskutowany jest również związek między działaniem hormonalnym
niektórych związków chemicznych a zachorowaniem kobiet na raka piersi lub raka
podbrzusza.
Kobieta w ciąży lub matka karmiąca przekazuje
dalej do organizmu swojego dziecka substancje szkodliwe, co może mieć wpływ na
jego rozwój umysłowy i zachowanie.
Niski poziom inteligencji i problemy z czytaniem spotkano u dzieci, których
matki w czasie ciąży były narażone na dużą koncentrację PCB (polichlorowane
bifenyle).
Naukowcy są również zatroskani tym, że okres dojrzewania młodzieży występuje
coraz wcześniej. I tak np. u dziewcząt z Puerto Rico , które miały kontakt z
dużymi ilościami ftalatów, już w wieku 8 lat rozwijają się piersi i bardzo
wcześnie występuje u nich pierwsza menstruacja.
Substancje, które, w badaniach
przeprowadzonych na zwierzętach, wykazały, że już niewielkie ich ilości w
kosmetykach powodują działanie hormonalne: 4-Methylbenzylidencamphor (4 MBC),
3-Benzylidencamphor (3 BC), Octyl-Methoxycinnamate (OCM), Benzophenone-3
(Oxybenzon), Homosalate (Homomenthylsalicylat – HMS),
Octyl-Dimethyl-Para-Amino-Benzoic-Acid (OD-PABA).
Ponadto dwie z tych substancji (OMC, 4MBC) wykazały wpływ na ksztaltowanie i
rozwój hormonu tarczycy i tym samym ograniczały funkcjonowanie tegoż organu.
Jednakże jeszcze nie do końca wiadomo jakie skutki ma na zdrowie człowieka
stosowanie preparatów zawierających te substancje.
Naukowcy zajmujący się tymi badaniami jednak przestrzegają kobiety, które chcą
mieć dzieci, są w ciąży lub karmią piersią, aby nie stosowały długotrwale
balsamów, kremów lub spreyów, które zawierają syntetyczne filtry UV.
Alternatywą są preparaty z mineralnymi substancjami: Titandioxid lub Zinkoxid.
Hormonalne działanie syntetycznych UV
filtrów, to nie jedyny problem związany z ich używaniem.
Są one również najczęstszym powodem fotoalergicznej egzemy kontaktowej.
Chemiczna reakcja promieni UV z chemicznymi substancjami znajdującymi się na
ciele powoduje, że delikatna skóra reaguje zaczerwienieniem, powstawaniem
bąbelków lub nawet pęcherzów.
Najczęściej do fotoalergicznych reakcji doprowadza kombinacja substancji 4 MBC
z Butyl-Methoxydibenzoylmethane (BM-DBM) i sam filtr OMC.
Ale dzięki deklaracji skłladu na opakowaniu można się uchronić przed
nieporządanym działaniem kosmetyku przeciwsłonecznego.
emulgatory - glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG)
W
kosmetykach substancje te używane są jako emulgatory, które łączą tłuszcz i
wodę w jednolitą masę. Ale mogą być również stosowane jako substancje myjące.
Znaleźć je można w wielu szamponach, kremach, kosmetykach kolorowych, pastach do zębów i sprayach do włosów.
Znaleźć je można w wielu szamponach, kremach, kosmetykach kolorowych, pastach do zębów i sprayach do włosów.
Do produkcji PEG i PPG używany jest bardzo
mocno szkodliwy gaz Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą, a
także uszkadzają strukturę genetyczną komórek.
Glikole polietylenowe i polipropylenowe mogą równie‑ transportować
najrozmaitsze substancje do naszego organizmu, gdyż powodują, że nasza skóra
staje się bardziej przepuszczalna.
A w składzie wielu kosmetyków znajdują się także inne szkodliwe substancje: np.
zapachowe, które powodują alergie, organiczne związki chlorowe i formaldehydy.
A więc w połączeniu z politlenkiem etylenu jest im łatwiej wedrzeć się do
naszego organizmu narządzić wielu szkód.
I co warto dodać, to to, że politlenek etylenu można zupełnie zastąpić wartościowymi, ekologicznymi i zdrowymi emulgatorami i tensydami uzyskanymi z kwasów tłuszczowych i cukrów.
Przykłady PEG i PPG:
- wszystkie substancje z przedrostkiem w nazwie PEG i PPG,
- Acrylates/Steareth-20 Methacrylate Copolymer
- Aluminium Chlorochydrate
- Aluminium Chlorochydrex
- Ammonium Laureth Sulfate
- Ceteareth
- Ceteth-1, -20
- Disodium Laureth Sulfosuccinate
- Glycereth-7
- Glycereth-7 Benzoate
- Glycereth-5 Lactate
- Glycereth-26 Phosphate
- Glyceteth-20 Stearate
- Glycereth-7 Triacetate
- Laureth-2, -3, -4, -7
- Laureth-5 Carboxylic Acid
- Laureth-8-Phosphate
- Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride
- Magnesium Laureth Sulfate = Magnesium Laureth-8 Sulfate
- Magnesium Oleth Sulfate
- Methyl Gluceth-10 i -20
- Myreth-4
- Myreth-3 Myristate
- Oleth-4
- Oleth-3 Phosphate
- Poloxamer 124, 184, 188, 407
- Poloxamine,Polysorbate 20, 60, 80
- Sodium Myreth Sulfate,Steareth-2, -21 i inne liczby
- Trideceth-12 i inne liczby
- Triceteareth-4 Phosphate
- Trilaureth-4 Phosphate
źródło: http://www.zdrowe-kosmetyki.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
