OCM (Oil Cleansing Method) jest to metoda usuwania zanieczyszczeń olejami naturalnymi.
Największym wrogiem naszej cery zazwyczaj jest sebum (łój, tłuszcz chroniący skórę twarzy) i zanieczyszczenia z zewnątrz osadzające się na tej warstwie ochronnej. Metoda ta opiera się na zasadzie rozpuszczania tłuszczu tłuszczem.
Posiadacze każdej cery mogą korzystać z tego sposobu przy odpowiednim dobraniu olei.
Przedstawię wam mój zestaw jaki używam i jestem niezwykle z niego zadowolona ponieważ świetnie zmywa makijaż, nawet wodoodporny.
Postać kosmetyku jest w formie stałej (nie wygodnie jest się myć ciekłymi olejami), ale bardzo szybko rozpuszcza się pod wpływem temperatury twarzy.
Dodam jeszcze z własnego doświadczenia, że postać może się zmieniać w zależności od temperatury otoczenia. W tej chwili mam za ciepło w łazience i produkt się roztapia, dlatego trzymam go w pokoju gdzie jest nieco chłodniej.
Skład:
Olej rycynowy - 25g
Oliwa z oliwek - 25g
Masło kakaowe - 30g
Olej kokosowy -20g
Olejki eteryczne: eukaliptusowy, lawendowy, rozmarynowy - do 5 kropli
Przepis, który wam podałam nie jest mój, znalazłam go w internecie. Gdy skończę to opakowanie, zrobię znów ten kosmetyk, ale z mniejszą ilością oleju rycynowego i bez olejków eterycznych lub dam ich mniej - mam zbyt wrażliwe oczy.
Myślę, że można zmodyfikować recepturę, ale:
- oliwę z oliwek radzę pozostawić - bardzo dobrze rozpuszcza makijaż (tusz do rzęs)
- olej rycynowy również jest konieczny, ale można dać go mniej
- masło kakaowe można zamienić innym lub wykluczyć, ale wpłynie to znacząco na konsystencję
- olej kokosowy bardzo dobrze łagodzi, nawilża i dodaje "twardości" kosmetykowi
Widziałam opcję z zamienioną oliwą z oliwek na olej sezamowy, a olej kokosowy na masło shea (wtedy można dać mniej lub odpuścić masło kakaowe), jednak nie mogę potwierdzić czy działa.
Tej mieszanki jestem pewna, że bardzo dobrze oczyszcza i mogę z czystym sercem polecić każdemu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz