Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do oczu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Długotrwałe choroby dermatologiczne, trądzik, zaskórniki i wągry = Demodex, nużeniec

Większość ludzi ma jakiś problem z cerą. Lekarze, badania, leki - wydajemy mnóstwo pieniędzy, a nadal nie widać skutków leczenia lub choroba powraca po pewnym czasie. 
Jeżeli przez długi czas męczysz się z:

  • trądzikiem
  • suchością skóry
  • wypadaniem włosów, brwi i rzęs
  • pieczeniem, zaczerwienieniem i suchością oczu (pasożyt w tych rejonach jest bardzo groźny - może powodować nieodwracalne zmiany)
  • wągrami, zaskórnikami, pryszczami
  • zaczerwienieniem, opuchnięciem skóry
..powinieneś/aś zacząć leczenie w kierunku nużeńca. 



[Nużeniec ludzki (Demodex folliculorum) jest to pasożytniczy roztocz. Cykl rozwojowy pasożyta trwa 18-24 dni*. Osobniki żerują aktywnie nocą, za dnia wgryzając się głębiej w skórę. Bytuje on w gruczołach łojowych skóry człowieka i torebkach włosowych** wywołując chorobę zwaną nużycą, która to przejawia się ona w postaci ropiejących krost. [...] Odżywia się łojem i przesączem osocza krwi, wydzieliną gruczołów łojowych i komórkami nabłonkowymi. Może powodować zapalenie gruczołu łojowego lub mieszka włosowego, uniemożliwiając wydzielenie łoju. Objawem jest miejscowa gorączka, stan zapalny, ból i powstanie ropnia***. Wrażliwe osoby odczuwają lekkie swędzenie skóry w miejscach przebywania nużeńców zwłaszcza, gdy te aktywnie wnikają w głąb mieszka lub gruczołu łojowego. Przyczynia się do powstawania wągrów i zaskórników. Odchody nużeńca mogą wywoływać uczulenie i podrażnienie ujścia gruczołów łojowych. Sprzyja zakażeniom bakteryjnym, zwłaszcza w przebiegu trądziku i zapalenia łojotokowego skóry. Nużeńca można zidentyfikować badaniem mikroskopowym zaskórników lub całych torebek włosowych. Przenoszony jest wraz z kurzem, przez kontakt bezpośredni z osobą zarażoną, przez stosowanie tych samych przyborów kosmetycznych, ręczników i ubrań. Profilaktyka polega na utrzymywaniu w czystości skóry i ubrań oraz oczyszczenie skóry z zaskórników za pomocą płynów odkażających.] - WIKIPEDIA

*Czyli ok 1,5 miesiąca trwa kuracja - cierpliwość i wytrwałość jest bardzo potrzebna
**powoduje wypadanie włosów, brwi, rzęs. Może się objawić wszędzie gdzie są włoski, czyli.. na prawdę wszędzie. 
***objawy mogą być przeróżne - zależy to od człowieka i jego systemu odpornościowego

To jest charakterystyka z internetu, jest ich na prawdę wiele, warto poszukać i poczytać, ponieważ u każdego może się przejawiać w inny sposób i atakować inne miejsca.

Badanie na demodex w przychodniach to koszt ok. 20zł, więc można sprawdzić co w nas żyje.
Osoby z dostępem do mikroskopu mogą same zbadać kilka rzęs i włosów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Co prawda ja nie robiłam badania w kierunku tego roztocza, ale objawy wszystkie się zgadzały więc podjęłam się leczeniu na własną rękę. Po kilku dniach kuracji skóra o niebo lepiej wyglądała. 

Mój sposób leczenia jest bezpieczny i na pewno nie zaszkodzi nikomu - może tylko pomóc i to w bardzo skuteczny sposób.

Codziennie ile razy się tylko przypomni (ważne, żeby to było codziennie!!!) przemywamy twarz lub wcieramy mieszankę w skórę głowy (lub gdziekolwiek indziej, gdzie są pasożyty). 

Ja leczę skórę twarzy, więc na tym przykładzie będę opierała swoją wypowiedź.

============================PRZEPIS NA KOSMETYK=================================


Kosmetyk/lek:

  1. Ziele piołunu - zaparzony mocny napar z min. 2 torebek na mniej niż szklankę wody. Gotujemy w garnczku, na bardzo wolnym ogniu przez ok. 15-20min.
  2. Ocet jabłkowy - można kupić lub zrobić (przepisy w internecie) 
  3. olejki eteryczne: pichtowy, z drzewa herbacianego, lawendowy(tej jest opcjonany) - kupuje się w aptekach, sklepach zielarskich, w internecie.
Mieszamy wszystko ze sobą w proporcji 2 piołunu do 1 octu + po ok. 6-10kropli każdego z olejków. 
Proporcje można zmieniać, dla mnie dobra była taka kombinacja.
Nie trzeba konserwować ze względu na takie właściwości octu - jednak, gdy zobaczymy jakieś zmiany to lepiej wylać i zrobić nowy. 

Przemywamy nasączonym mieszanką wacikiem twarz nawet kilka razy dziennie.


UWAGA!

Podczas kuracji bardzo prawdopodobne są nasilone objawy! W moim przypadku skóra była bardziej zaczerwieniona, opuchnięta, robiły się krosty ropne, swędzące, piekące. Wszystko w miejscach, gdzie było ich najwięcej. U mnie lewa brew (zawsze wypadały mi tam włoski i to prawie wszystkie), policzki, czoło. Jednak wszystko ustąpiło po niecałym tygodniu. Spowodowane jest to zabiciem dojrzałych osobników, które mogą powodować reakcję alergiczną i zapalną. Kolejne kroki kuracji to zabijanie młodych, jeszcze niewykształconych roztoczy, które mogą, ale nie zawsze powodują tak silne objawy.


===============================KURACJA==============================

Jak mówiłam wcześniej dość długo się leczy tę chorobę, ponad miesiąc.

Czego jeszcze można użyć:
1. olej z czarnuszki + olejki eteryczne: pichtowy, z drzewa herbacianego, lawendowy, rozmarynowy, eukaliptusowy2. mydło siarkowe
3. Okład z mocnego naparu z rumianku - od czasu do czasu, aby złagodzić stan zapalny
4. Okład z gotowanej cebuli - świetnie łagodzi stan zapalny! 

Dodatkowo kilka razy użyłam wody utlenionej oraz mydła siarkowego - aby pozbyć się bakterii, gdy pojawiły się wypryski ropne.

Bardzo ładnie koi skórę gotowana cebula. Okład łagodzi zaczerwienienie, działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i zmiękcza martwy naskórek, co pomaga w gojeniu się. 
Gotowaną cebulę kładziemy na twarz na minimum 15 min. 

Kurację zaczęłam niedawno, bo 23.02.2014r. Z dnia na dzień skóra coraz gorzej wyglądała, aż w 5 dniu leczenia nastąpiło apogeum (miałam tak opuchnięte policzki, że rano ciężko było oczy otworzyć) i następnego dnia wszystko ustąpiło - jakby nie było żadnych problemów. Twarz stała się gładka, jednakowego kolorytu, bez zaczerwień, krostek, wyprysków. Zrobiłam peeling, ponieważ miałam mocno wysuszoną skórę i odżywiłam twarz maseczką z alg. Aby uniknąć lub zredukować wysuszenie, po każdym tonizowaniu mieszanką należy nałożyć tłusty krem.

Dziś (9dzień) wszystko jest tak jak powinno być zawsze!

czwartek, 12 grudnia 2013

Składniki mineralne


Co znajduję się w naszych kosmetykach i do czego służy?
Jaki kosmetyk wybrać, aby był najlepszy dla naszej cery?
Od czego zależy jakość i trwałość (a także i cena!)?
Odpowiedzi na te pytania znajdą się w kolejno dodawanych opisach składników kosmetyków mineralnych.


Mika (INCI: mica)
Mika jest podstawowym składnikiem kosmetyków mineralnych, jest to tak zwany wypełniacz, który jest podstawą kosmetyku. Tego składnika jest najwięcej w gotowym produkcie.
Miki mogą być matowe lub perłowe, barwne lub transparentne. W produktach mika nadaje lekkości i jedwabistości. Kosmetyki są przyjemniejsze w aplikacji. Dość słabo wchłania sebum więc zazwyczaj jest stosowana przy cerze suchej i normalnej.


Talk
INCI: Talc
Talk jest również produktem mineralnym, ale jego zawartość w kosmetyku sprawia, że pory się zapychają, a nasza skóra nie czuje się komfortowo. Niestety do tej pory jest najczęściej stosowanym wypełniaczem. Osoby o cerze tłustej, trądzikowej, skłonnej do zapychania nie powinny używać kosmetyków, w których składach znajduje się TALK.


KAOLIN (glinka biała)
Glinki są głównie kojarzone z maseczkami na twarz. Każdy rodzaj glinek świetnie pielęgnuje skórę. Jest jedną z najdelikatniejszych glinek, zawiera wiele mikroelementów (głównie krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole mineralne.
W kosmetykach kaolin jest polecany przede wszystkim dla cery tłustej i mieszanej, z nadmierną produkcją sebum. Doskonale wchłania sebum a zawarty w nim glin powoduje ściąganie porów.


Krzemionka:
Krzemionka to substancja mineralna pochodzenia naturalnego. Bardzo lekka i pylista o białej barwie, ale po aplikacji na skórze staje się całkowicie transparentna. Dodana do pudru lub podkładu zwiększa jego sypkość i powoduje, że kosmetyk rozprowadza się bardzo przyjemnie.
Silnie adsorbuje sebum oraz wilgoć. Dodawana jest m.in. do kosmetyków polecanych dla cery tłustej i mieszanej. Jest głównym składnikiem mineralnych pudrów wykańczających. Ma silne właściwości matujące. Posiada zdolność do rozpraszania światła - powoduje "zanik" drobniejszych zmarszczek. Używana przez fotografów dzięki tej właściwości.


Puder ryżowy:
Puder ryżowy to jeden z obecnie najpopularniejszych wypełniaczy kosmetycznych pochodzenia organicznego. Dodany do pudrów daje im jedwabistość i sprawia, że aplikacja jest przyjemniejsza. Puder ryżowy cechuje silna adsorpcja sebum i wilgoci. Jest polecany dla cery tłustej i mieszanej. Ma silne działanie matujące. Często jest stosowany przez charakteryzatorów i fotografików.


Skrobia kukurydziana:
Skrobia kukurydziana znajduje się w wielu kosmetykach gotowych, szczególnie w pudrach matujących. Jest półprzeźroczysta, w zależności od odmiany ma barwę od białej do żółtawej. Ma silne właściwości adsorpcyjne, doskonale wchłania sebum i wilgoć ze skóry. Pomimo, że nie jest najpopularniejszym półproduktem kosmetycznym ma swoje zwolenniczki, które za nic nie zamieniłyby jej na inne rodzaje skrobi np. ryżową. Po prostu w przypadku ich cer zdała egzamin i poradziła sobie z błyszczeniem niesfornych partii twarzy.



Substancje zwiększające przyczepność wiążą składniki produktu. Kosmetyk lepiej "trzyma się" skóry, czego efektem jest trwały makijaż. Wpływają również na konsystencję kosmetyku, wiążą jego składniki i zmniejszają nieco pylistość (cienie nie obsypują się, podkłady dobrze przylegają do skóry).

W zależności od rodzaju tych substancji i ilości, możemy określić jakość kosmetyku.
Najczęściej używanymi substancjami są:

- stearynian magnezu (INCI: Magnesium Stearate)
- stearynian cynku (INCI: Zinc Stearate)
- mirystynian magnezu (INCI: Magnesium Myristate)
- azotek boru (INCI: Boron Nitride)


Węgan wapnia:
Węglan wapnia silnie adsorbuje sebum i wilgoć ze skóry. Stosuje się go w kosmetykach mineralnych (podkładach i pudrach) przeznaczonych do cery tłustej.  Węglan wapnia dodany do podkładu lub pudru będzie go nieco rozjaśniał, ma też właściwości kryjące.


Puder jedwabny:
Puder jedwabny to biologicznie czynny składnik kosmetyków do makijażu. Proteina jedwabna jest pod względem składu bardzo podobna do protein wstępujących w ludzkiej skórze i włosach. Ma właściwości elektrostatyczne co powoduje, że doskonale przywiera m.in. do powierzchni skóry, dzięki czemu makijaż staje się trwalszy. Można go również stosować w pomadkach i błyszczykach, gdzie zwiększa przyczepność, pielęgnuje i wygładza naskórek, oraz maskarach, w których dodatkowo powoduje efekt wydłużenia i pogrubienia rzęs.
Naturalny puder jedwabny zawiera 18 aminokwasów łatwo przyswajalnych przez skórę. To właśnie one działają na nią odżywczo i pielęgnacyjne. Dodatkowo ma zdolność zatrzymywania i utrzymywania wilgoci, co czyni go naturalnym regulatorem wilgotności skóry. Odbija lekko światło od powierzchni skóry optycznie rozjaśniając cerę i zmniejszając defekty skóry. Adsorbuje częściowo promieniowanie UV. Dodatkowo pochłania również sebum i chętnie jest wykorzystywany w kosmetykach do cery tłustej i mieszanej. Można jednak stosować go w kosmetykach do wszystkich rodzajów cer.


Alantoina
Alantoina jest cennym dodatkiem do kosmetyków mineralnych ze względu na swoje pielęgnacyjne działanie. Pomaga w odnowie uszkodzonego naskórka, ułatwia gojenie i regeneruje. Jest istotnym składnikiem kosmetyków przeznaczonych dla cery wrażliwej, nawilża, wygładza oraz redukuje zaczerwienienia skóry. Często stosuje się ją również kosmetykach przeciwtrądzikowych. Ze względu na dobroczynne właściwości można ją stosować w kosmetykach przeznaczonych dla wszystkich rodzajów cer.



Dwutlenek tytanu (biel tytanowa) jest to biały proszek, który jest najczęściej używanym składnikiem kryjącym podkładów i cieni. W zależności od kosmetyku stosuję się różne zawartości tego produktu. Ponadto jest naturalnym filtrem UV. Dodaje się do również do kosmetyków pielęgnacyjnych, aby nadać im białego koloru.



Tlenek cynku również wpływa na krycie gotowego produktu, ale nie w takim stopniu jak biel tytanowa. Jest to drygi naturalny wodoodporny filtr UV. Dodatkową właściwością jest to, że działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Świetnie się sprawdza przy cerze trądzikowej.


Jeżeli chcemy, aby nasz podkład był kryjący to dwutlenek tytanu i tlenek cynku zajmą czołowe pozycje w składzie. Jeżeli słabo lub średnio kryjący to składniki te zazwyczaj znajdą się na końcu.


środa, 11 grudnia 2013

Zasady, które trzeba przestrzegać podczas robienia domowych kosmetyków!

Jak zwykle o czymś musiałam zapomnieć! Podałam już kilka przepisów, a nie powiedziałam o kilku, ale bardzo ważnych zasadach.

1. Wszystkie narzędzia i pojemniczki muszą być czyste (i nie chodzi tu o mycie ich ludwikiem ;)) - należy zdezynfekować wszystko, co będzie miało kontakt z kosmetykiem lub półproduktami. Ja do tego celu kupiłam płyn do dezynfekcji. Znajdziecie przeróżne tego typu produkty, najczęściej w sklepach medycznych. Takie płyny posiadają rozpylacz, którym spryskujemy przedmioty i czekamy aż środek odparuje. Druga możliwość to przemywanie alkoholem (spirytus) lub wrzącą wodą (tylko szkło).

2. Oczywiście ręce też są dobrze umyte i dla lepszego efektu można użyć żeli antybakteryjnych do rąk.

3. Gdy mówię o zaparzaniu naparów ziołowych, należy pamiętać, aby przygotowywać je w wodzie destylowanej - przyczyni się to do trwałości produktu (jak wiemy woda w kranie nie jest czysta i mogłaby spowodować zepsucie się kosmetyku)

4. Fazę tłuszczową należy roztapiać powoli i nie dopuścić do zagotowania (wtedy można już wyrzucić). Najlepiej wlać do garnczka wodę, postawić w nim nasze pojemniki z fazą wodna i tłuszczową i na małym ogniu podgrzewać. Tłuszcze się rozpuszczą, a woda będzie w zbliżonej temperaturze.

5. Podczas mieszania obie fazy muszą być w podobnej temperaturze, inaczej dobrze się nie połączą.

6. Emulgator (ja używam olivem 1000 i alkoholu cetylowego) - półprodukt potrzebny do połączenia tłuszczy z wodą, aby powstał krem. Bez niego składniki będą się rozwarstwiać.

7. Po połączeniu faz należy je dobrze wymieszać. Ja kupiłam sobie do tego celu spieniacz do mleka (chyba w empiku za 15zł). Można też widelcem, lub potrząsać mocno zamkniętym pojemnikiem.

8. Oczywiście proporcje można zwiększać lub zmniejszać według uznania.

9. Konsystencja produktów jest taka, jaka mi odpowiada. Jeżeli, ktoś chce rzadszy produkt lub gęstszy należy zmodyfikować odpowiednio recepturę.

 Płyn do dezynfekcji:

niedziela, 8 grudnia 2013

Tonik

A właściwie to propozycje czego można używać zamiast drogeryjnych toników z mnóstwem "śmieci", które szkodzą naszym buźkom.

1. Sam hydrolat (do wyboru do koloru)
2. Hydrolat z dodatkami. Można dodać:
  • ekstrakty,
  • olejki eteryczne,
  • glinki (raczej nie czerwoną i różową bo trochę barwią - sprawdziłam :D)
3. Napar z ziół (również możecie wybierać). Najlepiej przemywać świeżo zaparzoną, jeszcze ciepłą. Pod wpływem temperatury otworzą się pory i lepiej oczyszczą. Ma krótką datę ważności, no bo ile może stać herbata?

Ogólnie wszystko jest lepsze od chemii z drogerii. Po zaprzestaniu stosowania kosmetyków drogeryjnych wszystkie z was na pewno zauważą oczyszczenie się twarzy. Np dlatego, że prawie w każdym przypadku środki chemiczne wychodzą na zewnątrz w postaci wyprysków. Po 2-3 dniach skóra się regeneruje i możemy cieszyć się ładniejszą cerą.

Teraz używam hydrolatu różanego z niebieską glinką i olejkami eterycznymi.

Cienie Mineralne

Witam;
Przedstawię wam teraz kilka cieni, które ostatnio stworzyłam w domu.
Jedne są perłowe inne matowe, kolory intensywne lub bladsze, trwałe lub trochę mniej - czyli wielkie eksperymentowanie z półproduktami.

Jeżeli kogoś interesuję skład to mogę podać.

Od lewej:
1. Niebieski matowy cień
2. Delikatny, perłowy zielony
3. Perłowy fiolet
4. Perłowy pomarańcz/złoto/miedź?
5. Bardzo trwały srebrny cień (ku mojemu zdziwieniu wytrzymał ostatnio na powiekach 12h bez poprawek!)





Gdy robię jakiś cień dla siebie, to zawsze wychodzi mi za dużo. Jakby ktoś był zainteresowany to e-mail ;)